niedziela, 26 lutego 2012

rozdział 5. " Spieszmy doceniać, tak szybko ranimy "...

                                                              oczami Horana.
Gdy już wszystko wiedziałem.. rozryczałem się jak dziecko. A chłopcy byli na mnie wściekli. 
- i co kurwa ryczysz ? - krzyknął na mnie Zayn. - Zdradziłeś ją ! - spojrzał na mnie.
- Byłem napieprzony! - krzyknąłem również. 
- I kogo to obchodzi?! - krzyknął tym razem Lou. - Jak ją kochasz to zrób coś !
- Odwołajmy dzisiejszy koncert. - powiedziałem.
- Co ?! - dziewczęta i chłopcy spojrzeli na mnie. 
- Chcę lecieć do Londynu.. CHCĘ ! - krzyknął. Każdy to pokiwał głową i napisaliśmy do menadżera ,że przenosimy koncert na inny termin bo dziś nie damy rady. Domyślił się o co chodzi i powiedział ,że to będzie nasza wina. Szybko się ubraliśmy i pojechaliśmy na lotnisko. Wsiedliśmy do prywatnego i byliśmy w drodze do Londynu. 




                                                          kilka godzin później
               (....)    oczami Blair.




Byłam już w Londynie, nagal płakałam.. ,ale nie chciałam by ktoś na mnie patrzył więc założyłam czarne Raybany. Nie byłam przebrana,ciągnełam za sobą walizkę. Weszłam do domu, wszystko było jak przed wyjazdem,został nawet perfum Horana .. usiadłam na kanapie, oglądając " Tytanica " i zajadając lody, gdy nagle zadzwonił do mnie telefon " Destiny ".
- Halo? - załkałam. 

- Halo? Blair co ty wyprawiasz?! - krzykneła do słuchawki. 
- nic. - warknełam.
- Wyjrzyj przez okno!- oznajmiła.Podeszłam do okna, otworzyłam i zobaczyłam Horana.
Czułam jak uginają mi się kolana, czułam jego usta na swoich, ale nagle coś rozdrapało mi serce i miałam obraz liżącego się Horana.. 
- Wypieprzaj stąd ! - rzuciłam go poduszką.
- Wybacz mi. - krzyknął.
- Nie wybacze Ci, spieprzaj z mojego życia nienawidzę cię! - krzyknełam i zamknełam drzwi.
Rozpłakana wziełam telefon,który dostałam od Niall'a.  Oglądałam zdjęcia był również filmik gdy budziłam Lou. Nagle trafiłam na filmik który nagrał Niall, chyba jak byłam się myć. Śpiewał solo Harrego ale zamiast "baby" powiedział " Blair you light up my world like nobody else " , rozpłakałam się myślałam ,że się zabije. Postanowiłam więc spotkać się po kryjomu z Liamem. 
- jasne ,że się spotkamy. - powiedział do słuchawki Liam i po kilku minutach Payne przyszedł i przytulił mnie mocno.
- Proszę, wróć do nas.. - szepnął mi do ucha. Ja nic nie powiedziałam,ale czuł ,że po moich policzkach samowolnie spływają łzy.
- nie płacz,Blair. - chłopak spojrzał mi głęboko w oczy wycierając mi łzy.
- ja go tak kocham. - rozpłakałam się. - potrzebuje go.. potrzebuje jego słów.. potrzebuje go całego.
- on Ciebie też, odwołał koncert dla Ciebie.. Kocha cię. - spojrzał na mnie. 
- Naprawdę? - spytałam go pociągając nosem.
- Naprawdę, wybacz mu.. On nie zrobi tego błędu .. Bez Ciebie nie jest sobą.. jest smutny.. nie potrafi normalnie funkcjonować, przez całą drogę do Londynu nic nie jadł, a były jego ulubione potrawy! - oznajmił. - a teraz włącz Mtv Hits. Jak powiedział tak też zrobiłam , zobaczyłam tam Horana. 
" Blair.. jeżeli to oglądasz.. Wybacz mi.. jesteś dla mnie wszystkim, taką moją osobistą fanką.. masz talent, jesteś miła i uwielbiasz jeść tyle ile ja.. rozbrajasz mnie wzrokiem, kocham twoje tęczówki.. blond włosy które zawsze spadały mi na twarz gdy nade mną wisiałaś.. twoje truskawkowe wargi, które miałem ochotę zjeść.. wybacz mi. " 
- Muszę do niego iść. - oznajmiłam i chciałam wyjść gdy nagle Liam powiedział :
Nie żeby coś ale ogarnij się trochę,wyglądasz jak zombi. - uśmiechnął się głupkowato. Pobiegłam do szafy ponieważ nie chciało mi się wypakowywać i wziełam byle jaki strój.
Zbiegłam szybko na dół. 
- Chodź ! - wziełam go za nadgarstek i pobiegłam w stronę apartamentu Nialla gdzie ponoć był. Zaczełam walić pięściami w drzwi.
- Niall, proszę Cię otwórz! - nikt nie otwierał. 
- Pójdę go poszukać, może wyszedł. - Oznajmił i poszedł.
- Niall, proszę cię jeżeli jesteś otwórz. - rozpłakałam się bo myślałam ,że go nigdy nie zobacze.
Usiadłam na schodkach i płakałam. Gdy nagle poczułam znajomy zapach - perfum Allure.
Z zapłakanymi tęczówkami spojrzałam na blond chłopaka o niebieskich patrzałach. 

- Blair? - spytał.
- Niall? - pociągnełam nosem i wstałam.
- Widziałaś Mtv? - spytał.
- T-t-t-taak. - zająkałam się.- Nie wiedziałam,wybacz mi .. - rozpłakałam się znów, nie mogłam powtrzymać łez tak mocno go kochałam.

- Oszalałaś czy co?To ja jestem zwykłym dupkiem zraniłem cię. - spojrzał na mnie po chwili spuścił wzrok.Ja nie miałam już słów, bolało mnie to.. ale bardziej bolała mnie jego nieobecność.. tak go kochałam.
- Daj mi jedną szansę.. Chcę to wszystko naprawić.. - złapał mnie za dłoń. 

- Brakuje mi ciebie. - Spojrzałam głęboko w jego oczy i nasze wargi się złączyły.
Oparłam się o fundament domu i czułam jego dotyk na mojej tali.
- Kocham Cię Blair. - szepnął mi do ucha.

- Ja Ciebie też. - Przytuliłam się do niego.
- To co możemy lecieć już do stanów? Jutro chcemmy zrobić odwołany koncert ! - zaśmiał się Harry patrząc na mnie i skąd on do cholery wytrzasnął moją walizkę!?
- Taak, możemy. - zaśmiałam się po czym spojrzałam na Nialla i zagryzłam jego dolną wargę.
















Takie tam pozdrowienia dla Natalii ( mojej imienniczki ) ze strony 
http://www.facebook.com/pages/Zayn-Malik-Poland/367702513249256 <3 LAJKUJCIE <3


kocham was Stylesowa <3

4 komentarze:

  1. chyba jednak przeżyjesz :D jest boskiiii ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde jak ja to czytałam to masakra, popłakałam sie jak nie chciała mu wybaczyć :((
    świetne jest to opowiadanie !!

    + dziękuję Nataliooo <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste uwielbiam twoje opowiadanie najlepsze jakie czytałam :) :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na więcej :D Bardzo fajnie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń